Wcześniej był wpis o białych spodniach, ale gdybym miał budować swoją szafę od zera, to zacząłbym przede wszystkim od szarych spodni, ponieważ są niesamowicie uniwersalne i łączy je się bez problemu z innymi elementami garderoby.
Szary kolor spodni jest na tyle uniwersalny, że sam mam w tym momencie w swojej szafie aż trzy pary takich spodni – jedną na lato, drugą na zimę i trzecią całoroczną. Dzięki temu, niezależnie od sezonu czy pogody, mogę implementować zestaw klubowy bez obawy o to, że nogi albo mi się ugotują albo przewieją.


Gdybym jednak miał mieć tylko jedną parę, to na początek zdecydowałbym się na coś z całorocznej wełnianej tkaniny, ale takiej, przez którą spodnie będą wyglądały jak odczepione od garnituru. Takimi całorocznymi materiałami będzie twill o matowym wykończeniu lub plain weave. Na wiosnę-lato najbardziej polecam wełnę typu tropik lub jej mieszanki z jedwabiem i lnem, a na chłodniejszy sezon, zdecydowanie flanelę – z własnego doświadczenia odradzam tweed.
Przegląd szarych spodni
Poniżej przygotowałem przegląd szarych spodni, które sam rozważałbym w zależności od półki cenowej. Polecam jasne odcienie szarości na cieplejsze sezony i ciemniejsze odcienie na chłodniejsze dni.






