Poznałem Dawida Kuklińskiego na początku swojej twórczości. Skomentował mój jeden film, ja odpowiedziałem komplementem i jakoś tak się potoczyło, że spotkaliśmy się i postanowiliśmy zrobić coś wspólnego, wykorzystując moje sprawne w wyszukiwaniu ciekawostek oko oraz jego 10-letnie doświadczenie w rzemiośle. Jednym z tematów miał być garnitur bespoke.
Pierwsze spotkanie

Na pierwsze spotkanie w pracowni Dawida musiałem być przygotowany – w końcu musiałem wiedzieć, co chciałbym uszyć. Nie trzeba było się długo zastanawiać, bo wtedy od bardzo dawna chodziło za mną marzenie granatowego garnituru z wełny Fresco.
Fresco to specyficzna tkanina, utkana ze sprężystej wełny, o otwartym splocie. Jej właściwości gwarantują przewiewność, odporność na zagniecenia i wysoką trwałość.
Za wyborem materiału stał jeszcze jeden powód: Autorski styl garniturów od Dawida, który opowiadał mi, że sam lubi szyć garnitury o lekkiej konstrukcji i dużym zapasie materiału. Jest to styl, który w połączeniu z letnim materiałem miał mi dać idealny granatowy garnitur na okres wiosenno-letni, czyli okres w roku, kiedy imprezy wymagające garnituru – głównie wesela – dzieją się najczęściej.
Podczas mierzenia byłem zaskoczony tym, jakie krawiec musi mieć wprawne oko w dopatrywaniu się kształtu sylwetki. Poza umiejętnością odczytania wartości z centymetra, Dawid wybadał kształt moich ramion, bioder i proporcji tułowia do nóg, a następnie sam zaproponował pewne podkreślające moje zalety, na przykład ramiona bez konstrukcji i taka budowa linii talii, aby nie poszerzała moich bioder.
Po zebraniu miary skonsultowaliśmy wspólnie detale mojego garnituru. Oczywistą kwestią w wypadku szycia bespoke była konstrukcja full-canvas, o to nawet nie musiałem pytać. Chciałem aby marynarka mogła mi służyć nie tylko jako element garnituru, ale również jako niezależny granatowy blezer, którego nie miałem, dlatego postawiliśmy na otwarte klapy oraz naszywane kieszenie. Z kolei spodnie miałem zamiar nosić raczej jako część garnituru, dlatego chciałem, aby detale ujmowały ich wyjściowy charakter. Zażyczyłem sobie spodnie z najwyższym stanem, jaki dotąd miałem, sięgające do talii, z podwójnymi zakładkami, regulatorami bocznymi i guzikami na ewentualne szelki.

Dwie przymiarki
W ciągu miesiąca od zebrania miary, Dawid miał dla mnie gotowy garnitur do przymiarki – jest to bardzo uproszczona konstrukcja, na której można dokonać jeszcze znacznych poprawek. Dlatego na na zdjęciach widać białe fastrygi, a chociażby klapy nie są jeszcze wyłożone tkaniną. Było to moje pierwsze doświadczenie z takiego rodzaju przymiarką, do dzisiaj jestem zdziwiony, jak z takiej delikatnej konstrukcji na kilku fastrygach powstaje porządnie zszyte i niezniszczalne ubranie.
Takie przymiarki miałem dwie, dzięki nim Dawid mógł upewnić się, że cały krój i wszystkie poprawki, które zaznaczył zmierzają w dobrym kierunku. Jedna z przymiarek odbyła się w moim własnym domu z racji, iż Dawid Kukliński co najmniej raz w miesiącu bywa w Warszawie w formie trunk show. Jeżeli jesteś z Warszawy i interesuje Cię szycie u Dawida, powinieneś spytać, kiedy planuje kolejny wyjazd do stolicy.


Odbiór garnituru
W maju przyszedł czas na odbiór ubrania, na który nie mogłem się doczekać. Reakcję na żywo z odbioru możecie obejrzeć tutaj.
Cóż powiedzieć? To był zaszczyt szyć mój pierwszy garnitur bespoke u takiego krawca jak Dawid Kukliński. Miałem przyjemność wziąć go ze sobą na 110-tą, letnią edycję Pitti Uomo, gdzie podczas rozmów niejedna osoba dostrzegła rodzaj rzemiosła – charakterystyczne pikowanie klap dla tej konstrukcji, czy też ręcznie obszywane guziki, które Dawid wykańcza osobiście.
Jeżeli sam chciałbyś uszyć coś u Dawida, możesz się z nim skontaktować przez jego stronę dawidkuklinski.pl lub jego Instagram



